Nasi Ludzie: Phil Jensky / Burn Residency ambassador
Do tej pory cykl “Nasi Ludzie” kojarzyliście z najciekawszymi polskimi kolektywami, cyklami i promotorami. Tym razem pora na pierwszą DJską sylwetkę, której bywalcom warszawskich klubów przedstawiać nie trzeba: Filip Janicki jako Phil Jensky, a zarazem tegoroczny ambasador Burn Residency.

Jak opisałbyś swoją dotychczasową karierę – w jakich okolicznościach zaczynałeś, jakie są twoje główne inspiracje i cele, a także przełomowe momenty i sukcesy?

Phil Jensky: Trzynaście lat temu zadzwonił do mnie kolega z pytaniem, czy chcę wziąć udział w kursie DJskim. Początkowo stwierdziłem, że to nie jest dla mnie, że z moim niedosłuchem sobie nie poradzę (urodziłem się niedosłyszący, na co dzień noszę aparaty słuchowe). Po dzięsieciu minutach oddzwoniłem do niego i powiedziałem coś w stylu “w sumie, czemu nie?”.

Czym się kierujesz dobierając selekcję na poszczególne imprezy?

Zawsze staram się badać grunt przed poszczególną imprezą. Gdzie gram, z kim gram, jaki to jest typ imprezy, czego ludzie mogą oczekiwać. Zadaję sobie zestaw takich pytań, czasem nawet na miesiąc przed ważną imprezą. Zakładam katalog, gdzie na przestrzeni czasu wrzucam numery, które by pasowały do tego klimatu, który sobie założyłem w głowie. Często, mam tak, że jak słyszę jeden konkretny kawałek, to już wiem jak chcę zbudować całego seta. Zazwyczaj w takim katalogu jest przynajmniej 150/200 tracków. Wiem, czym zacznę oraz jak chciałbym skończyć. Reszta to czysta improwizacja, na wyczucie ludzi na parkiecie oraz swojego własnego flow.

fot. MICHAŁ PAWLAK

Z jakich bookingów do tej pory jesteś najbardziej dumny, jaka impreza najbardziej zapadła ci w pamięć i dlaczego?

Sporo było tych ważnych w mojej karierze. Nie będę wymieniał wszystkich. W zeszłym roku zagrałem warm up przed Mano Le Tough w poznańskiej Starej Rzeźni na imprezie z cyklu “Circus Inferno: Shaman’s Dance”. Wspaniała, olbrzymia przestrzeń, olbrzymie wizualizacje, ponad dwa tysiące ludzi na parkiecie oraz moja trzygodzinna muzyczna podróż przez różne brzmienia. Kiedy zaczynałem grać pierwsze numery, towarzyszyły mi myśli w stylu: “Przepraszam, czy ja mogę puścić kilka piosenek?”, kończąc seta miałem zupełnie inny temperament: “Ja gram, a Wy tańczcie!”. Między mną, a publiką na scenie wywiązała się naturalna muzyczna symbioza. Ja im daję swoją energię swoją muzyką, a oni oddają mi swoją werwę. Tak to powinno wyglądać, choć to wyjątkowo rzadki układ. Ostatnim razem tak to wyglądało podczas grania z moim przyjacielem Marcinem (HÄM, połowa duetu Cocolino) prawie dziesięciogodzinny b2b na patio w klubie Smolna. Było naprawdę pięknie.

Jaka widzisz siebie w perspektywie 5-10 lat, gdzie chciałbyś się znaleźć?

Gdzieś daleko, naprawdę daleko. Nie wiem czy to zamieszkanie w jakimś egzotycznym miejscu czy podróżowanie przez różne zakątki świata, ale chciałbym żeby muzyka była tak samo obecna w moim życiu jak mam teraz, nieważne w jakiej formie.

Podzielisz się jakąś anegdotą? Wymyślne oczekiwania i fanaberie klubów czy organizatorów, zaskakujące zwroty akcji, przygody mrożące krew w żyłach etc.?

Kiedyś dostałem unikalną wiadomość na soundcloudzie odnośnie do mojego seta na Audioriver dwa lata temu. Pozwolę sobie zacytować, bo nie jestem w stanie to opisać: „stary jesteś mistrzem transu. Odpływam przy Tobie bez dragów. Szacunek! Można wiedzieć na czym tworzysz? Te flety wykurwiste. Sample czy sam grasz?”. Nie byłem w stanie na te pytania odpowiedzieć. Poprosiłem znajomych o pomoc.I od tamtej pory dostałem przydomek „flecista” oraz różne żarty z tym związane.

Trzy hasła, które najlepiej opisują ciebie, jako didżeja:

Orientalny, głuchy flecista.
Sprawdzajcie projekty Filipa na fb: Phil Jensky i Deaf Can Dance. Wydarzenia muzyczne z jego udziałem znajdziecie za pomocą aplikacji w Going.!

Podziel się:

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Instagram

  • ionnalee jest kolejnym projektem Jonny Emily Lee, która stworzyła także zachwycającą postać iamamiwhoami💫 Pochodząca ze Szwecji wokalistka wydała w lutym tego roku album „Everyone Aftraid to Be Forgotten”, a fani jej twórczości będą mieli okazje usłyszeć ją na żywo podczas grudniowego koncertu w Warszawie!
Bilety są już dostępne w Going.!📲
#ionnalee #iamamiwhoami #music #gig #smolna #music #concert #warszawa #followthestep #goingapp
  • Ruszyła sprzedaż biletów na warszawski koncert zespołu !!! (Chk Chk Chk)!🔥 Amerykańska grupa wykonująca muzykę określaną mianem dance punku, pojawi się w Hydrozagadce 16 listopada!🙌🏽💃🏼
#chkchkchk #dancepunk #concert #gig #warszawa #hydrozagadka #dance #music #followthestep #goingapp
  • ‼️Justice gwiazdą T-Mobile Electronic Beats Festival, który odbędzie się 28-30 września w Warszawie‼️Będzie to także okazja do spotkania z londyńskim duetem Maribou State i gwiazdami projektu T-Mobile Electronic Beats POWROTY! Bilety są już dostępne! Link w bio📲
#tmobileelectronicbeats #electronicbeats #tmobileelectronicbeatsfestival #justice #mariboustate #music #electronic #house #meute #warszawa #festival #goingapp
  • 🌸Phum Viphurit to pochodzący z Bangkoku 22-letni wokalista.🌸Od pewnego czasu podbija serca wielbicieli muzyki Indie na całym świecie, którzy pokochali jego luźny wokal i taneczne kompozycje😍✨
6 października @phumviphurit zagra w Pogłosie! Bilety na koncert są dostępne w Going.📲 Link w naszym bio!👋🏽
#phumviphurit #music #gig #indie #concert #poglos #warszawa #loverboy #longgone #goingapp
  • Tauron Nowa Muzyka Pop-Up w Krakowie!🎶 To kolejna odsłona projektu, który tym razem odbędzie się 17 listopada w Teatrze Nowa Łaźnia! W postindustrialnych przestrzeniach pojawią się tacy artyści jak Luke Vibert, !!!(Chk Chk Chk), Who Made Who, The Field oraz Noon! Bilety są dostępne w Going.!📲✨Link w bio #tauronnowamuzyka #tauronnowamuzykapopup #teatrnowalaznia #krakow #music #gig #concert #whomadewho #thefield #lukevibert #noon #goingapp

Follow Us!